baner
Jesteś tutaj:   Strona główna Ciekawi ludzie Kolejarz retro
Kolejarz retro PDF Drukuj

Marek Płóciennik urodzony dnia 30 lipca 1959 roku w Ostrowie Wielkopolskim. Po ukończeniu szkoły kolejowej od roku 1974 pracuje na kolei w Ostrowie Wlkp. Obecnie jest to zakład PKP CARGO. Dla Marka Płóciennika zakład pracy poszerzony jest wiedzą na temat historii kolei. W roku 2005 wraz z Barbarą Jarosz napisał książkę "130 lat kolei w Ostrowie" lata 1875-2005. Życie Marka Płóciennika to Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Kolei, współpraca z Ostrowskim Centrum Kultury i Biblioteką Publiczną w Ostrowie. Jest społecznikiem i kustoszem w Izbie Pamięci na terenie swojego zakładu pracy. Od roku 1976 pisze wiersze, które wydaje od roku 1990. Współpracuje z  prasą lokalną i kolejową. W roku 2006 wydał tomik poezji "Kolej jest poezją". W roku 2008 "Dworzec poezja". W roku 2009 broszurę "Wyjście ewakuacyjne" , przed wydaniem kolejnego tomiku "W kręgu bezsilności". Reprezentuje Stowarzyszenie Krzewienia Sportu,Turystyki i Kultury "Kolejarz" w Warszawie. Współtworzy Salonik Literacki w Domu Kultury Kolejarza we Wrocławiu. Jesienią uczestniczy w Ogólnopolskich Prezentacjach Artystycznych Kolejarzy w Krakowie. Zajmuje się turystyką. Od lat nie rozstaje się z aparatem fotograficznym. Kolej jest życiem Marka Płóciennika a parowozy symbolem tego życia.

Pisze o nim Daniel Podemski:

Marek Płóciennik jest kolejarzem (od zawsze) i jednocześnie kolejarzem retro. Taki też (ukazujący tęsknotę stylu retro) jest jego kolejny tomik poezji. Większość utworów to tęsknota za dawną koleją, zupełnie odmienna od tej dzisiejszej ?elektronicznej?. Tamta kolej to coś, co posiadało duszę, zupełnie inny świat, zarówno ludzi jaki i sprzętu. Marek w znacznej części właśnie taki jest. Kolejarz sprzed epoki, z czasów, gdy służba na kolei była powodem do dumy a według kursowania pociągów można było regulować zegarki. Jako wieloletni pracownik kolei, entuzjasta, hobbysta, czy chwilami wręcz fanatyk ( w tym pozytywnym znaczeniu) Marek był świadkiem tego przełomu. Od dziecka pamiętał kolej jako dymiące parowozy i tory, wplecione w krajobraz nieskażony liniami trakcji elektronicznej. Nieco później dokumentował na licznych zdjęciach koniec ery pary, złomowane masowo parowozy, a jeszcze później opuszczone i zapomniane linie kolejowe. Dlatego też w wielu utworach na czoło wbija się nostalgia i tęsknota za tamtymi dawnymi czasami, kiedy kolej miała duszę. Dla czytelnika jest to wspaniały fragment jego twórczości. Życzymy Ci czytelniku udanej lektury i chwili zastanowienia nad tym co było. Znając od lat Marka mogę zapewnić, ze ten tomik to nie koniec.


Marek Plociennik Marek Plociennik

Dworzec Poezja

Brak tu zegara na peronie.
Pasażerów kiedyś tłum,
spoconych latem, zimą zacierających dłonie.
Aż pojawi się on.
On, pociąg co przewiezie,
z tego peronu na inną stacyjkę.
W tak rytmu stukających kół przeniesie,
pozostawi wspomnienie jak poezję.
Łączy stacyjkę ze światem.
Przeniesie siostrę z siostrą.
Przeniesie brata z bratem.
Pędząc, dymiąc, hamując, ruszając ostro.
Czas się tu zatrzymał,
brak zegara na peronie.
Podróżny daremnie oczekiwał,
latem spocone ręce, zimą zacierane dłonie.
Tak bardzo chciałbym jeszcze raz,
na stacyjce,co nie ma zegara.
Tak bardzo bym chciał, by zatrzymał się czas,
pozostało wspomnienie i wiara.
Byli oni, co we mgle rejestrują czas,
chętni, zdolni, nieprzemakalni.
To było wczoraj, jeden raz...
To duchy nieczynnej poczekalni.

Marek Płóciennik 28.09.2007

Tomik poezji w Punkcie informacyjno-promocyjnym i Izbie Tradycji Kolei na dworcu w Ostrzeszowie.

FRZO